Strona głównaKontakt
Ryzyko, które się opłaca – mój poradnik 2026

Większość z nas marzy o wolności finansowej, ale jednocześnie boi się podejmować ryzyka, aby tę wolność finansową osiągnąć. A prawda jest brutalna. Lokując nadwyżki finansowe w bezpieczny sposób i wybierając produkty takie jak lokaty bankowe czy obligacje skarbowe, raczej nie uda nam się wygenerować stopy zwrotu, która pozwoli nam tę wolność finansową osiągnąć.

Niezbędne jest dodatkowe paliwo dla naszego portfela inwestycyjnego – ryzykowna, ale jednocześnie zyskowna część portfela. Pisząc ryzykowna, nie mam tu na myśli hazardu w kasynie, a przemyślaną strategię inwestycyjną polegającą na lokowaniu środków na globalnym rynku akcji, bo to właśnie akcje globalne powinny stanowić fundament ryzykownej części portfela. Dlatego też dzisiaj powiem Ci, czy ryzyko jest dla Ciebie, w jaki sposób my lokujemy środki finansowe swoje i naszych klientów na globalnych rynkach akcji w ryzykownej części portfela. Przedstawię Ci tak zwaną piątkę wspaniałych, a więc pięć funduszy ETF, które wybieramy właściwie do zbudowania tej ekspozycji oraz przedstawię argumenty, dlaczego w przeciwieństwie do tego, co można usłyszeć często w internecie, nie wybieramy jedynie jednego produktu, który zapewni nam ekspozycję na globalny rynek akcji.

Zanim zdecydujesz się podjąć ryzyko, musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy takie inwestycje na globalnym rynku akcji są dla Ciebie i czy to podejmowanie ryzyka jest dla Ciebie odpowiednie. O tym powie Ci tak zwany profil inwestycyjny, który pokaże, czy jesteś zdolny oraz skłonny do ponoszenia ryzyka inwestycyjnego. Zdolność w dużej mierze wynika z Twojego horyzontu inwestycyjnego. Jeżeli jesteś młody i będziesz inwestował na okres 20 lat, to twoja zdolność do ponoszenia ryzyka inwestycyjnego jest większa niż w sytuacji, kiedy jesteś już osobą starszą czy nawet młodszą, ale masz jakiś konkretny cel, który chciałbyś za 2-3 lata zrealizować. Twój horyzont inwestycyjny wyniesie wtedy 2 lub 3 lata i twoja zdolność do ponoszenia ryzyka będzie dużo mniejsza.

Skłonność do ponoszenia ryzyka to z kolei psychologia. Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy będziesz spał spokojnie, jeżeli zainwestujesz określoną kwotę w sposób ryzykowny i po kwartale okaże się, że ta inwestycja jest warta 20% mniej. Jeżeli to będzie spędzało Ci sen z powiek, to pewnie portfel ryzykowny nie jest dla Ciebie, ponieważ w dłuższej perspektywie ten niespokojny sen możesz przypłacić dosyć sporym uszczerbkiem na zdrowiu.

Dlaczego mówiąc o ryzyku i wysokich zyskach mówimy o akcjach? Ponieważ historycznie to one są fundamentem ryzykownej, ale też zyskownej części portfela i to one w długim terminie zapewniają ponadprzeciętne stopy zwrotu. Dlatego też podstawą ryzykownej części portfela powinny być akcje.

Najprostszym sposobem uzyskania ekspozycji na te akcje są fundusze ETF, a więc proste oraz tanie instrumenty finansowe. Nie musisz analizować sprawozdań finansowych pojedynczych spółek, po prostu kupujesz cały rynek, w którym w jednym produkcie masz kilkadziesiąt czy nawet kilkaset spółek, które reprezentują właśnie dany rynek akcji.

Kluczem do bezpieczeństwa jest dywersyfikacja i to właśnie wybór funduszy ETF pozwala Ci tą dywersyfikację osiągnąć. My stawiamy na dywersyfikację globalną, nie inwestujemy w Polsce i wynika to z jednej prostej przyczyny. Nasze bieżące dochody są związane z Polską, więc w sytuacji, gdyby coś z nią stało się nie tak i inwestowalibyśmy nasze nadwyżki finansowe w Polsce, to poza tym, że istniałoby ryzyko, że zostalibyśmy pozbawieni bieżącego dochodu, to istniałoby także ryzyko, że nasze oszczędności czy nasz zgromadzony majątek znacznie by się uszczuplił, więc stawiamy na dywersyfikację globalną.

W dużej mierze dywersyfikacja globalna, patrząc na to, jak wygląda globalny rynek akcji, będzie opierała się na amerykańskim rynku akcji, którego będzie około 65%. Natomiast są też tam inne rynki. Historycznie rynek amerykański, patrząc z perspektywy ostatnich kilkunastu lat, zachował się najlepiej, natomiast sięgając trochę dalej, wcale nie zawsze tak było, a w okresie ostatnich kilkunastu lat, inne rynki też miały swoje momenty. Mieliśmy okresy, kiedy można było zarobić lepiej na rynkach wschodzących, czy w Europie.

Dywersyfikacja globalna jest dla nas bardzo istotna i dlatego też, inwestując na globalnych rynkach akcji, wybraliśmy tak zwaną piątkę wspaniałych, a więc pięć funduszy ETF, które reprezentują poszczególne rynki akcji, które są w spektrum naszego zainteresowania – Stany Zjednoczone, strefa euro, Wielka Brytania, Japonia i rynki wschodzące.

Nie warto wybierać zbyt wielu produktów, dlatego też skupiamy się na tych pięciu głównych rynkach i nie inwestujemy w egzotycznych lokalizacjach. Te pięć wybranych rynków pokrywa ponad 90% całego inwestycyjnego świata, dlatego skupiliśmy się na pięciu funduszach ETF, które dają nam ekspozycję na główne regiony czy rynki akcji na świecie.

Te fundusze to:

  1. Vanguard S&P 500 ETF, a więc fundusz, który inwestuje na amerykańskim rynku akcji i zapewnia ekspozycję na ten największy globalny rynek akcji w Stanach Zjednoczonych.
  2. Amundi Eurostoxx 50 ETF, który zapewnia nam ekspozycję na rynek akcji strefy euro inwestując w 50 największych europejskich spółek ze strefy euro.
  3. Vanguard FTSE 100 ETF, który inwestuje na brytyjskim rynku akcji w 100 największych brytyjskich spółek.
  4. Wisdom Tree Japan Hedge Equity ETF inwestujący w spółki z Japonii. W przypadku tego funduszu nasze podejście jest trochę niestandardowe, ponieważ każdy z trzech pierwszych ETFóa., o których wspomniałem jest notowany na rynku, na którym inwestuje – w Stanach Zjednoczonych, w strefie euro czy w Wielkiej Brytanii.

Fundusz japoński jest notowany w Stanach, mimo tego, że inwestuje w Japonii. Wybór padł na ten fundusz z bardzo pragmatycznych powodów. W momencie, kiedy działa giełda w Japonii, my raczej śpimy, ponieważ jest to w nocy. Wybraliśmy produkt, który zapewni nam spokojny sen, a nie śledzenie notowań japońskiej giełdy i jednocześnie będzie produktem, który zapewni nam także zabezpieczenie ryzyka walutowego jena do dolara, stąd ta fraza hedged w nazwie tego funduszu. Japoński rynek akcji ma to do siebie, że często jego ponadprzeciętne stopy zwrotu idą w parze z osłabieniem się jena, więc nie zabezpieczając ekspozycji walutowej oddawalibyśmy część zysków. Wzrosty na rynku akcji byłyby redukowane przez osłabienie się japońskiej waluty.

  • iShares MSCI Emerging Markets, czyli fundusz ETF, który zapewnia nam ekspozycję na szeroko rozumiane rynki wschodzące, a więc rynki takie jak Chiny, Korea, Tajwan czy Indie, a więc głównie rynki azjatyckie, ale także znajdziemy też tam takie kraje jak Brazylia, RPA, Arabia Saudyjska czy Meksyk i tamtejsze rynki akcji.

Wielu ekspertów w internecie mówi kup jeden ETF typu All-World i zapomnij i dla laików jest to bardzo dobra rada. Jest ona prosta i tania w implementacji, ale jest jeden haczyk. Kupując jeden produkt kupujesz średnią rynkową, a jak już wspomniałem bywają momenty, w których jedne rynki zachowują się lepiej, a drugie gorzej. Identyfikując ten potencjał do lepszego lub gorszego zachowania się, możesz dzięki temu generować ponadprzeciętne stopy zwrotu, nieco wyższe niż stopy zwrotu, które wynikałyby z kupna jednego produktu.

Dodatkowym argumentem jest też to, że często produkt All-World nie zabezpiecza ryzyka walutowego, a więc np. nie odzwierciedli w 100% lepszego zachowania się japońskiego rynku akcji, któremu towarzyszy osłabienie się japońskiej waluty do dolara. Produkt All-World będzie zazwyczaj denominowany w dolarze i zazwyczaj nie będzie zabezpieczał ryzyka walutowego poszczególnych walut lokalnych do dolara.

Wybierając naszą piątkę ETFów jesteśmy w stanie, z jednej strony aktywnie grać alokacją, a więc przeważać te rynki czy regiony geograficzne, które w naszym mniemaniu charakteryzują się lepszym potencjałem, a z drugiej strony jesteśmy także w stanie zabezpieczać je walutowo, aby w pełni wykorzystać potencjał wzrostowy na rynku akcji i nie przejmować się tym, w jaki sposób będzie zachowała się waluta na tamtym rynku. Jeden globalny ETF po prostu Wam tego nie zapewni.

Dla kogoś kto jest laikiem, produkt All-World jest dobrym rozwiązaniem, natomiast my nie uważamy się za laików. Uważamy się za inwestorów profesjonalnych i dlategowybieramy podejście oparte na wskazanych pięciu ETF-ach i aktywnym zarządzaniu alokacją na tych rynkach, które te ETF-y reprezentują.

Jakie są blaski i cienie takiego ryzykownego, ale też zyskownego inwestowania? Blaski to oczywiście ponadprzeciętne stopy zwrotu w długim terminie pozwalające nam z dużą dozą prawdopodobieństwa zbliżyć się do celu wolności finansowej bardziej niż to zachowawcze lokowanie środków za pośrednictwem lokat czy obligacji skarbowych. Natomiast cienie to oczywiście duża zmienność portfela i to, że w krótkich okresach taki ryzykowny portfel może przecenić się nawet o kilkadziesiąt procent.

W ekstremalnym przypadku, inwestując na globalnym rynku akcji i „załapując” się np. na wielki kryzys finansowy 2008 roku moglibyśmy doświadczyć przeceny portfela rzędu nawet 50% tylko w kilka miesięcy.

Jeżeli jednak umiesz trzymać nerwy na wodzy to cienie tego typu inwestowania nie powinny Ci za bardzo ciążyć. Ponieważ inwestowanie ryzykowne a jednocześnie zyskowne to maraton a nie sprint.

Radek Piotrowski

Doradca inwestycyjny

Zapisz się na nasz newsletter!


© 2018 Rock Solid Investments. All Rights Reserved.